"TABU" - fascynująca opowieść Toma Hardy'go i Ridley'a Scott'a.



Pierwsza produkcja Toma Hardy'go zadebiutowała wczoraj w serwisie HBO GO. Znany większości i niezwykle charyzmatyczny aktor, podjął się próby stworzenia mini serii, której nadał mroczny tytuł "Tabu". Wspólnie ze swoim ojcem (Edward Chips Hardy), stworzył historię, która nie będzie łatwa w odbiorze. Rozleje się mnóstwo krwi, a zemsta, intrygi, obłuda, oraz zdrada zdecydowanie będą na pierwszym planie. A wszystko to poda nam jak na tacy - Ridley Scott, który podjął się wyreżyserowania "Tabu".




Chociaż nie po raz pierwszy na ekranie, to w roli scenarzysty i producenta Tom Hardy jest absolutnym debiutantem. Pomysł na własną produkcję zrodził się jeszcze w ubiegłym roku, kiedy to razem z ojcem zasiadł wspólnie nad scenariuszem. Po krótkim czasie z pomocą przyszedł Steven Knight twórca serii Peaky Blinders, który znakomicie wkomponował się w pracę Hardych i wzbogacił ją swoim, nie małym doświadczeniem.

Iluzja schizofrenii, czyli jak zabawić się z widzem.


Skryty, stroniący od międzyludzkich relacji, z zaburzeniami osobowości młody człowiek decyduje o losach świata. Brzmi nieprawdopodobnie?          A jednak. Sam Esmail w swojej nowej produkcji przekonuje, że tak właśnie się stanie.

 

 





"Mr. Robot" bo o nim mowa, zadebiutował 24 czerwca 2015r. (nieco ponad trzy miesiące później był dostępny w Polsce) i zebrał bardzo przychylne noty krytyków. Nie przestał tym samym budzić kontrowersji i szokować. Pierwszy sezon jest pewnego rodzaju epilogiem do tego co wydarzy się później. 

Wraca uwodzicielska i demoniczna Vanessa. Znów powieje grozą.


Niesamowita Eva Green powraca z trzecim sezonem serii "Penny Dreadful". Ta uwodzicielsko demoniczna postać wniesie wiele zamieszania do nowej fabuły, oraz będzie nas na przemian - straszyć i intrygować. Razem ze swoimi przyjaciółmi, których znamy z poprzednich odsłon, stoczy kolejną krwawą bitwę z najmroczniejszym złem. Może tym razem bramy piekieł zatrzasną się na dobre ?

Diabeł stróż z Nowego Jorku zaskakuje po raz kolejny.



Mogło by się wydawać, że ta kolejna produkcja Marvel'a nie wniesie nic nowego, jednak tym razem jest inaczej. Sympatyczny nowojorski diabełek już w pierwszym sezonie udowodnił, że nie będziemy się z nim nudzić. Premiera "Daredevil'a" miała miejsce 10 kwietnia 2015 roku, obecnie dostępny jest drugi sezon, który możemy w całości oglądnąć za pośrednictwem Netflixa. Dla nielubiących czytać jest też wersja z polskim lektorem.


Polityczna społeczność, aż ocieka korupcyjnym bagnem. Czwarta odsłona genialnej serii.

Tytułowy domek z kart to jedna z najbardziej rozpoznawalnych produkcji  platformy Netflix. Określany mianem dramatu politycznego w bardzo szybkim tempie podbił serca widzów na całym świecie.  Niewątpliwą zasługę miał w tym odtwórca głównej roli Kevin Spacey (Frank Underwood). Jego genialna kreacja wyniosła na wyżyny tą polityczną opowieść, która z pozoru tylko, mogłaby wydawać się nudna. Przed premierą "House of Cards" większość zareagowała sceptycznie, no bo cóż to za obraz, który traktuje o polityce, prezydencie i kampaniach wyborczych? Żenada i brak rozrywki. Nic bardziej mylnego. Twórcy serii bardzo szybko udowodnili, że będzie to produkcja przełomowa, łamiąca wszelkie schematy, a  o braku rozrywki nie ma mowy. Gdy serial zadebiutował po raz pierwszy w 2013 roku, nikt jeszcze nie spodziewał się jak wielki sukces odniesie.

"Wikingowie" i ich wyrafinowany smak, czyli po premierze pilota 4 sezonu.

Wczoraj kanał History wyemitował premierowy odcinek nowej,czwartej już części sagi "Wikingowie". Apetyt na ten sezon z dnia na dzień był coraz większy i z rosnącą niecierpliwością oczekiwałem  na premierowy epizod. Niedosyt jaki pozostał po poprzednim sezonie w dużej mierze wynikał z niedokończonych wątków opowiadanej do tej pory historii o wikingach. Twórcy umiejętnie zawiesili fabułę, pozostawiając szerokie pole do swobodnej interpretacji i snucia domysłów.



Scenarzyści "Wikingów" nie po raz pierwszy próbują zaskoczyć widza. Stworzyli serial z nie banalną fabułą, przeplataną dużą ilością wątków pobocznych, z których każdy może zakończyć się na swój sposób, po to by zbić z tropu widza i dać mu do zrozumienia, że nie wszystko będzie toczyło się po jego myśli. 
.firstpage, .lastpage {display: none;}