Uczta gotowa, częstujcie się!

Ostatnio tak bardzo brakuję mi kina, zarówno małego jak i wielkiego formatu o tematyce gangsterskiej. Coraz rzadziej można się otrzeć o ten temat, a szkoda. Któregoś dnia zupełnie przypadkowo natrafiłem na jedną z brytyjskich produkcji...




 Genialna moim zdaniem mini seria o charyzmatycznym tytule „Peacky Blinders” spowodowała,że bardziej niż kiedykolwiek będę się przyglądał wyspiarskim produktom. To co me oczy ujrzały i uszy usłyszały przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Jestem pod naprawdę dużym wrażeniem. 
W "Peacky Blinders" poznajemy losy zagubionych ludzi, którzy po I Wojnie Światowej nie za bardzo mogą odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Zagubieni, zdezorientowani i nie ufni szukają swojego miejsca w biednej, skąpanej błotem i brudem  Anglii, borykającej się z trudnymi realiami lat 20-tych XX wieku...


Tytułowe  „Peacky Blinders” swoją nazwę zaczerpnęło od … czapek noszących przez gang z Birmingham. Tak, to w nich, a dokładnie w ich daszkach zaszyte były żyletki -jest to zarazem znak rozpoznawczy gangu jak i tez znakomita broń, która zawsze jest pod ręką.  Tom razem ze swoim bratem i ciotką trzymają w ryzach całą dzielnicę wzbudzając strach, ale też i szacunek. Początkowo zajmują się drobnymi oszustwami , bukmacherką i haraczami. Apetyt Tomm’ego jednak rośnie, a jego niepohamowane ambicje nie pozwalają mu na to by był jedynie przywódcą bandy chłopców panoszących się na przedmieściach jednej z dzielnic. Szybko planuje jak wzmocnić  pozycję i rozbudować swoje wpływy na inne dzielnice miasta. W między czasie okazuję się ze los jest dla niego łaskawy, bowiem staje się posiadaczem skrzyni wypchanej po brzegi  bronią i amunicją. To właśnie ona jest w kręgu zainteresowań, miedzy innymi ugrupowań komunistycznych i  siatki irlandzkich bojowników  IRA.  Na skrzynię chętkę ma też angielski rząd z Cherchilem na czele, który obawia się o to, by nie dostała się ona w nieodpowiednie ręce.

Całość ogląda się na prawdę bardzo dobrze, ja osobiście połknąłem cały sezon podczas jednego wieczoru. Od początku do końca wszystko jest przemyślane i poukładane. Perfekcyjnie zrobione zdjęcia autorstwa Georga Steel’a dodają dodatkowej dramaturgii i jednocześnie odwzorowują  z niezwykłą dokładnością realia ówczesnej Anglii. 



 Idealnym dopełnieniem tego wszystkiego jest ścieżka dźwiękowa dobrana wyjątkowo gustownie. Sam motyw muzyczny serii, a tym samym tytułowy utwór, autorstwa Cave’a  - „Red Right  Hand” to mistrzostwo świata. Każdy odcinek rozpoczyna charakterystyczny gong wkomponowany w mroczne nuty, które w połączeniu z chrypkim i szorstkim wokalem  Nicka Cave’a  wprowadzają nas w mroczny  trans. W tle oczywiście pojawia się sam Tom Shelby, który paląc papierosa przechadza się przedmieściami angielskich slumsów.  




W „Peacky Blinders” bardzo często przewija się muzyka która tworzy spójną całość z obrazem.  Możemy usłyszeć klimatyczne kompozycje Nicka Cave’a, Toma Waits’a , czy też The White Stripes. Przymiotnik spójną jest użyty przeze mnie z pełna premedytacją, bowiem w niewielu dobrych i bardzo dobrych reżyseriach, można zauważyć tak znakomitą współzależność miedzy obrazem, a muzyką. Współczesna, nieskomponowana w latach 20 tych XX wieku nadaje serialowi charakteru i wkomponowuje się idealnie w całość – genialne. Właśnie tego smaczku brakowało mi w ”Zakazanym Imperium”, gdzie wykorzystano oryginalne kompozycje, które nieco rozjeżdżały się z całością, często spowalniały fabułę  przez co serial był momentami nudny. Nie sposób pominąć także znaczenia samego doboru aktorów i ich gry aktorskiej. Kolejny duży plus. Cillian Murphy, Sam Neill, Helen McCrory, Joe Cole to jest czołówka, która przyczyniła się do tego, że bardzo przyjemnie ogląda się Peacky Blinders. W rolę tytułowego Tom’ego wcielił się niezwykle utalentowany Irlandczyk Cillian Murphy. Pewnie większość z was kojarzy go z „Batman – Początek” lub „Mroczny rycerz” . 




Większość z nich niedawno jeszcze walczących na froncie, szuka swojej drogi i trafia w czarny odmęt wyrachowania, nędzy i bezsensowności otaczającej ich rzeczywistości. Cała akcja skupia się w jednej z robotniczych dzielnic Birmingham, gdzie przywództwo nad lokalnym gangiem obejmuje Tom Shelby





Co by tu nie pisać Murphy w roli Toma jest genialny w każdym calu, zdaje się mieć wrażenie, że ta rola została napisana przez scenarzystów specjalnie dla niego. Pozostała trójka równie dobrze poradziła sobie w niełatwych „gangsterskich realiach”.
Sezon pierwszy miał swoją premierę we wrześniu 2013 roku, a pierwszy odcinek drugiej serii wyemitowano 2 października br. Tak jak wcześniej reżyserią zajął się  Steven Knight, a całość wyprodukowało BBC. Zdradzę tylko, że w drugiej odsłonie „Peacky Blinders” u boku Cilliana Murphy’ego pojawi się Tom Hardy. Obaj panowie doskonale znają się z planów zdjęciowych do ostatnich dwóch części Batmana. Fabuła skupi się na rozbudowie przez rodzinę Shelby swojego imperium i wzmocnienia wpływów w Birmingham.     
         

Peacky Blinders” to nie tylko mini serial gangsterski, to niezwykła opowieść przedstawiona w iście mistrzowski sposób z idealnie wpasowaną w całość muzyką i doborową gra aktorską.
Cóż więcej można dodać:  -  filmowa uczta gotowa, częstujcie się.

.firstpage, .lastpage {display: none;}