"Wikingowie" powracają w wielkim stylu!

  „Wikingowie” to przede wszystkim postać dumnego Ragnara Lothbroka i jego świty, którego od zawsze największym marzeniem była wyprawa w odległe nieznane tereny. Ciekawość, która w nim narastała w połączeniu z charyzmą i naturą  wikinga, zawsze pozostawiała krwawy ślad na splądrowanych lądach i prowadziła do wielu starć bitewnych. Ta saga to nie tylko codzienne życie wikinga, które poznajemy od podszewki, ale także obcowanie z niezwykłą kulturą, obyczajami, oraz ówczesnymi wierzeniami.





Nie dziwi więc fakt, iż twórcy coraz częściej sięgają i czerpią właśnie z tej tematyki, osadzając swe produkcje, na przełomie VIII i IX wieku naszej ery. Rzeczywiście coś w tym jest, bo bardzo przyjemnie wchodzi się w taki dobrze zrealizowany świat, poznając zwyczaje i obcując z ludami ówcześnie żyjącymi.




Akcja serii  rozgrywa się w Skandynawii, końcem VIII w.n.e. Ragnara Lothbroka poznajemy jako butnego młodzieńca, przeciwnego polityce prowadzonej przez obecnego jarla – Haraldsona, który co roku wysyła brać wikingów na łupieżcze wyprawy na wschód. Ragnar uważa ze tereny położone w tej właśnie części są uboższe i postanawia, sprzeciwiając się woli jarla, zorganizować wyprawę w przeciwnym kierunku. W tym celu udaje się z prośbą do wikinga Flokiego, który przystaje na jego propozycję. Gdy Ragnarowi , Flockiemu i reszcie  udaje się dotrzeć do Anglii, rabując pobliskie tereny opływają w kosztowności o jakich mogli wcześniej marzyć. Dodatkowo podczas wyprawy u Ragnara uzewnętrzniły się umiejętności przywódcze i organizacyjne. Sukces jaki odniósł wprawia jarla we wściekłość, oraz  zazdrość , a jednocześnie potęguję obawy o własną  pozycję i autorytet. Jedyną słuszną drogą wydaje się być eliminacja krnąbrnego i nieposłusznego wikinga. Dochodzi więc do starcia pomiędzy jarlem, a Ragnarem z czego to ten drugi, wychodzi obronną ręką. Po śmierci Haraldsona, Ragnar obejmuje tytuł jarla i zaczyna przewodzić reszcie wikingów. Kontynuując swe wyprawy, podbija kolejne tereny na zachodzie, zdobywając tym samym uznanie i szacunek pozostałych wikingów, według których Ragnar Lothbrok to potomek Odyna.


„Wikingowie” zaczęli podbijać serca widzów w marcu 2013 r, kiedy to wystartował pierwszy epizod tej sagi. Obecnie jesteśmy już po trzech naprawdę udanych sezonach tej serii i nie wiem jak wy, ale ja chce jeszcze więcej. Patrząc z perspektywy czasu jest to naprawdę genialna produkcja, która z pewnością nie zamknie się w trzech sezonach.  Michael Hirst jest tu głównym motorem napędowym, to on stworzył tą serię i jemu należą się wielkie słowa uznania. Chociaż sukces „Wikingów” to praca zespołowa i każdy trybik tej wielkiej machiny przyczynił się do jej wyjątkowości.


Ogromny budżet jaki został zainwestowany w produkcję tej serii, został bardzo dobrze wykorzystany, dzięki czemu widzowie mogą doświadczyć licznych scen batalistycznych, potyczek i krwawych walk. Nie bez znaczenia, pozostaje także kwestia zwykłego, monotonnego życia "synów Odyna". To właśnie pozwala nam zrozumieć istotę, oraz poczuć realizm tamtych czasów. Fabuła została też dobrze dopieszczona przez twórców. Przede wszystkim nie jest banalna i nie stanowi luźnej opowieści z wikingiem w tle. Trzyma się za to zapisów historycznych i w dużej mierze opiera się na faktach, a każda wizja scenarzysty jest konsultowana z historykami. Są co prawda elementy fantastyki zakorzenione głównie w wierzeniach nordyckich ludów, ale jest to nieodzowny element, który w dodatku jest odpowiednio dawkowany, bez znaczącej przesady. Całość uzupełnia muzyka, ze smakiem wpleciona w całą opowiadaną historię. Ostatnim, znaczącym elementem tej układanki są oczywiście aktorzy. Twórcy serii wysoko zawiesili im poprzeczkę, mimo to, już z czystym sumieniem można powiedzieć że wywiązali się ze swojego zadania bezbłędnie. Świadczą o tym chociażby noty wystawiane na serwisach filmowych, a te oscylują w granicach mocnej dziewiątki: Ragnar Lothbrok (Travis Fimmel) – 9,3, Lagertha Lothbrok (Katheryn Winnick) – 8,9, Floki (Gustaf Skarsgard) – 9,4, Rollo (Clive Standen) – 8,5. 
Ponadto seria  „Wikingowie” dotychczas uzyskała 16 nominacji do prestiżowych nagród, z czego 4 zdobyła; m.in. w kategorii "najlepszy reżyser", oraz "najlepsza scenografia". Premiera pierwszego sezonu „Wikingów” miała miejsce w naszym kraju 21 października 2013 roku na kanale History, drugi emitowany był od 22 kwietnia 2014 roku, trzeci natomiast rozpoczął się 30 sierpnia 2015 roku. Obecnie potwierdzony jest już czwarty sezon sagi.






Na chwilę obecną nie za wiele wiadomo co przyniesie nam czwarty sezon serii. Producenci i realizatorzy nie chcą nic zdradzać.  Jednak kilka faktów już wyciekło. Wiadomo na pewno, że saga "Wikingowie" przeskoczy sporo w czasie. W sieci można natknąć się na zdjęcia Ragnara u którego widać siwiznę na brodzie, co by potwierdzało to doniesienie. Tym samym Hirst zdradził, że w czwartej odsłonie poznamy zupełnie innego Ragnara, ma on bowiem przejść na stronę mroku i kroczyć wraz z nim. Pewne jest także to, że zobaczymy nowe twarze w obsadzie: m.in. Petera Franzena ,który zagra króla Harold’a Finehair’a, Jaspera Paakkonena jako Halfdana Czarnego (brata Harolda), a także Dianne Doan odtwórczynię roli Yidu - nowa kobieta Ragnara


Nowy czwarty sezon będzie składał się, aż z 20 odcinków (początkowo stacja zamówiła 16 odcinków, ale na potrzeby fabuły, zwiększono je jeszcze o kolejne 4). Premiera w Polsce ustalona jest na 19 lutego 2016r., standardowo na kanale History. Emisja będzie się odbywała w dwóch etapach po 10 odcinków z przerwą na mid-season.



„Wikingów” można lubić, bądź nie, ale zobaczyć trzeba! Tych z Was, którzy maja już za sobą trzy sezony zachęcać nie muszę, natomiast ci, którzy jeszcze nie widzieli ani jednego odcinka, spieszcie się bo nie wiedzie co tracicie.
.firstpage, .lastpage {display: none;}