"Historia Roja" - by oddać sprawiedliwość zapomnianym i wyklętym BOHATEROM. Film, który miał nie trafić do kin.

Pierwszy fabularny film zrealizowany w hołdzie żołnierzom wyklętym, który miał nie zaistnieć na dużym ekranie, a tak naprawdę to na żadnym. Praktycznie przez cały czas realizacji projektu twórcom i producentowi "Historii Roja" rzucano kłody pod nogi. Głównie chodziło o dotacje potrzebną do realizacji filmu, bez pozyskania której projekt nie mógł być dokończony. 



Pierwsze rozmowy odbyły się w 2011 roku z ówczesnymi włodarzami TVP, które nie odniosły skutku, kolejne z Polskim Instytutem Sztuki Filmowej, który zgodził się przekazać wsparcie w wysokości 2,5 mln zł. Wydawać by się mogło, że
produkcja ruszy teraz pełna parą i jeszcze tego samego roku "Historia Roja" wejdzie do polskich kin, jednak był to tak naprawdę dopiero początek batalii jaką musiał stoczyć producent - Jerzy Zalewski. W 2012 r PISF zażądało zwrotu zainwestowanej sumy. Jak się później okazało powodem był czas trwania filmu. Przedstawiona kopia robocza była o 14 minut dłuższa!, niż zakładano to w umowie.Zaczęły się procesy sądowe, co spowodowało oczywiście wstrzymanie produkcji. Zalewski jednak nie dawał za wygraną. Powstała strona ratujmyroja.pl, której celem było propagowanie filmu i zbiórka potrzebnych funduszy by ukończyć projekt. Klika lat później po tych wszystkich potyczkach i przepychankach, doszło do porozumienia z PISF i w końcu po blisko 6 latach batalii "Historia Roja" została ukończona i zasłużenie trafia do kin. Premiera odbędzie się 04-03-2016 r. w kinach całego kraju.



Fabuła filmu skupia się na młodym mężczyźnie, Mieczysław Dziemieszkiewicz, pseudonim "Rój", który po wojnie,traci starszego brata- dowódcę Narodowych Sił Zbrojnych na Mazowszu. Brutalne morderstwo za które odpowiedzialni byli żołnierze sowieccy, nie pozostawia  Rojowi wyboru. Wraca w rodzinne strony i formuje własny oddział partyzantki atykomunistycznej, działającej w ramach Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. Przez kolejnych sześć lat walczy o wolną Polskę  z okupantem sowieckim, stawiając opór wszędzie tam gdzie dzieje się krzywda i niesprawiedliwość. Działania jego oddziału partyzanckiego są na tyle skuteczne, że czynią go największym wrogiem władzy ludowej. Siejąc strach i zniszczenie wśród funkcjonariuszy UB, kontynuuje swoją misje wolnej i dumnej Polski, 



W tytułowej roli zobaczymy debiutującego na wielkim ekranie Krzysztofa Zalewskiego -Brejdyganta. W obsadzie głównej znaleźli się także: Piotr Nowak ("Sala Samobójców", "Drogówka", "Jesteś Bogiem"), Wojciech Żołądkowicz ("Układ Zamknięty", "Listy do M. 2"), Mariusz Bonaszewski ("Jeziorak", "Jack Strong", "Święty Interes"), Marcin Kwaśny ("Wszyscy jesteśmy Chrystusami", "Pilecki", "Skazany na bluesa"), oraz Magdalena Kuta ("Seksmisja", "Czas Honoru", "Lincz").

Jak mówi Jerzy Zalewki:
 "Oni walczyli po wojnie z nowym, sowieckim okupantem, wiedząc, że istnieje polski rząd w Londynie, że kategorie Bóg, Honor, Ojczyzna nie zostały zawieszone. Młodzi, tacy jak "Rój", żyli mitologią wojny starszych braci. Nie byli nią zmęczeni. Weszli w drugą okupację, jakby się bawili w berka. Właśnie ta młodość "Roja" powinna być przekonująca dla dzisiejszego młodego widza. "Rój" to taki Piotruś Pan, ale też tolkienowski Frodo, który wie, że ma nieść pierścień, ale do końca nie wie gdzie, bądź nie ma dokąd. A może ma go zanieść do naszej pamięci?"   




Zamierzeniem twórców "Historii Roja" było oddać sprawiedliwość zapomnianym i wyklętym bohaterom, których historia była cały czas przekłamywana i ukrywana, ale także zrozumiałym i współczesnym językiem porozumieć się z młodymi widzami.
.firstpage, .lastpage {display: none;}